Wywiad z Anną Ryplewską – projektantką krajobrazu


Jak się zaczęła Pani przygoda z projektowaniem ogrodów?

Chodziłam do liceum agrobiznesu , które dodatkowo mieściło się w pięknym zielonym otoczeniu. Miałam dużo styczności z roślinami jak i tematami związanymi z przedsiębiorczością. Poznałam dużo aspektów związanych z zachowywaniem się roślin w przestrzeni oraz samym zarządzaniem przedsiębiorstwem. Wzbudziło to we mnie wielką pasję. Postanowiłam wtedy podejść do egzaminów na studia na kierunek architektura krajobrazu. Udało się! Na studiach uzupełniłam wiedzę niezbędną do projektowania i realizacji terenów zieleni i ogrodów, dowiedziałam się więcej o gatunkach roślin i aspektach planistycznych. Wszystko poszło więc zgodnie z planem. Prowadzę własną firmę i mam zamiar się rozwijać, podejmując kolejne wyzwania!

Bałtycki Park Miniatur międzyzdroje 2

Fascynują Panią pojedyncze rośliny, czy raczej cała przestrzeń?

Możliwość doboru roślin pozwala zorganizować całą przestrzeń, w której możemy żyć i pracować, która nas inspiruje i pozwala odpocząć. Pojedyncza roślina ginie w przestrzeni. Kompozycja z roślin przyciąga wzrok bardziej niż pojedyncza sztuka. Przy projektowaniu dobieram rośliny, które są od siebie różne, jeżeli chodzi o pokrój, czy formę liści, bo wówczas widać w dużej grupie pojedynczy okaz i może on zostać cudownie dodatkowo wyeksponowany, jeżeli tego chcemy. Otoczenie jest wówczas bogate w formie oraz odbiorze i zachwyca obserwatorów.

W jaki sposób powstają Pani projekty?

Przyjeżdżam do inwestora na teren, który ma być zaprojektowany i poddany zmianom. Ustalam wszystkie istotne kwestie takie jak oczekiwania i ograniczenia np. uczulenie na rośliny, bądź niesprzyjające warunki czy położenie. Sprawdzam jak teren wygląda, czy jest urozmaicony, jakie występują grunty. Później przygotowuje trójwymiarową wersję koncepcyjną, a następnie projekt techniczny, w którym znajdują się konkretne gatunki roślin oraz materiały dodatkowe. 

DSC_4380

Jakie są teraz modne rośliny i materiały?

Na pewno trawy. Dodają lekkości, zwłaszcza przy zabudowaniach. Jesteśmy otoczeni elementami architektury, a trawy nawiązują do łąk, gdzie dominuje swoboda. Trawy ozdobne pozwalają stworzyć całą kompozycję przestrzeni i przez cały rok możemy się nimi cieszyć. To ważne, aby tak projektować, żeby w każdej porze roku ogród wyglądał pięknie. Dlatego warto dodać również do projektu np. liściaste rośliny zimozielone (coraz bardziej popularne, m.in. kiścienie w odmianach czy laurowiśnie) – gatunki, które mają skórzaste, piękne liście i bardzo zdrowo wyglądają. Oprócz tego, z roślin, które często są poszukiwane to odmiany, które są charakterystyczne, czymś się wyróżniają, są wyszukane i niepowtarzalne. Ciekawym gatunkiem jest np. perukowiec podolski, który w każdej kompozycji przyciąga wzrok. Jest to większy krzew, który ma puszyste kwiatostany. Coraz popularniejsze stają się ostatnio byliny. Inwestorzy zaczynają się do nich przekonywać. Rabaty z bylin są miłe dla oka, atrakcyjniejsze, dają wiele możliwości kompozycyjnych i widokowych. Poza sezonem wiosenno-jesiennym spoczywają w gruncie, ale za to później tworzą przepiękne kompozycje, wydobywając charakterystykę przestrzeni.

DSC_7373

A w kwestii materiałów?

Widać powrót do materiałów pozyskiwanych z naturalnych źródeł – drewno i kamień. Wydaje się, że powoli przemija moda na beton, czyli surowość, która jest powtarzalna, w przeciwieństwie do tych unikatowych, jednorazowych darów natury, które są ciepłe, a każdy materiał jest nie do skopiowania. Coraz więcej inwestorów oczekuje przestrzeni innej niż w otoczeniu sąsiednich zabudowań, oczekują swojego własnego, indywidualnego wyrazu i miejsca na ziemi, bogactwa drobnych detali, które wpływają na odbiór przestrzeni. Popularne są też cegły rozbiórkowe, które można wykorzystać w przeróżny sposób i uzyskać zaskakujący efekt końcowy. Mamy też bardziej odważne materiały – mosiądz, stal oraz szkło. Na razie jest tego niewiele, ale myślę, że prędzej czy później, gdy materiał będzie łatwiejszy do obróbki na pewno znajdzie odbiorców.

Czy doradza Pani klientom w kwestiach nawozów?

Tak. Klienci pytają mnie co polecam, co sugeruję, żeby rośliny dobrze rosły, żeby nic im się nie działo. Jest duża obawa przed nawozami chemicznymi, ponieważ są to środki bardzo silnie toksyczne i zwłaszcza ludzie którzy mają dzieci albo zwierzęta szukają alternatyw. Zwłaszcza jeżeli są to granulaty, które powoli się uwalniają – jest to bardzo ryzykowne.

Dlatego wybrała Pani Happy Garden?

Tak! Już po samym otwarciu kanisterka nie odrzuca nas zapach, jest on – wręcz przyjemny. Możemy go stosować w każdych warunkach, o każdej porze, łatwo i bez żadnych obaw. A jego płynna konsystencja pozwala na szybsze uwalnianie się składników potrzebnych do rozwoju roślin.

To bardzo ważne, abyśmy czuli się bezpiecznie w swoim ogrodzie, jednak kluczowe w nawożeniu jest jednak pytanie – jak rośliny reagują na Happy Garden?

Zastosowałam Happy Garden w realizacji, gdzie krzewy ze szkółki roślin zostały zasadzone w nowe miejsce. Gorąca temperatura i inne czynniki sprawiły, że listki podwiędły. Zastosowałam wówczas Happy Garden, aby mogły szybciej wypuścić korzeń w nowym miejscu. Po kilku dniach rośliny odżyły, wypuściły nowe listki, zaczęły wyglądać świeżo i …. szczęśliwie! 

Bardzo dziękuję za rozmowę!

DSC_4300

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA